Zadania domowe?

01.20.12

Oczywiście, że odrabiamy. Grzesiek przynosi tornister, wyjmuje wszystko , co w środku i zabiera się do pracy zawsze pełen zapału. Nie byłby dzieckiem, gdyby nie pojawił się element oporu. Słuchać więc czasami: “Nie chcesz”, co w slangu Grzesia oznacza ni mniej, ni więcej jak : “Daj mi już święty spokój”. Niestety negocjacje trwają długo. Najmniej lubianymi zadaniami są te wymagające precyzyjnego pisania w liniaturze. Ciężko mu trzymać ołówek, którego obsadka jest wyprofilowana i sledzić wzrokiem to, co trzeba pisać kiedy w tym samym momencie chce sie podrapać w głowę, podnieść kulkę, którą przyturlał kot a za oknem coś się dzieje. Kiedy zaczyna się czytanie można wziąć głęboki oddech, bo to znak zbliżania się zadań do końca. Zbliża się do końca również pierwszy semestr nauki Grześka. Ale temu poświęcę kolejny wpis po spotkaniu z nauczycielami :)

dscf0146-small

 

dscf0148-small

1 komentarz do “Zadania domowe?”

  1. Magda 21/01/2012 o godzinie 15:22 napisał(a):

    Kiedy nasza Hania tak usiądzie i będzie pisać?:-) Super!!!

Zostaw komentarz

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin