Czas oczekiwania
03.24.10
Czasami samo czekanie jest przyjemnością, jeśli wiemy , że po nim coś się wydarzy. Prawda? Warto czekać jeśli wiemy, że kiedyś będą wakacje, spotkanie wyczekiwane od dawna albo wyjście np. na flamenco ( zaraz wychodzę!) . Warto czekać na miłe rzeczy. Ale jeśli Wam powiem, że czekam na katar, biegunkę, wysoka gorączkę lub liszaje mojego dziecka, to pukniecie się w czoło, prawda? A ja czekam ! Wczoraj odwiedziliśmy dr Katarzynę Bross-Walderdorff, która jest lekarzem pediatrą oraz homeopatą. Podaliśmy lek i czekamy. Broniłam się przed wizytą taką , jak ta długo. Może niepotrzebnie? Nie potrafię jeszcze odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli do 6 tygodni zacznie się coś dziać, to będę mogłą wyrazić swoje zdanie. Czytam na forum tyle informacji pozytywnych jak i bez emocji, bo nic się po podaniu kulek nie zmieniło. Też jestem scptyczna, choć mam nadzieję, że moje nastawienie nie ma wpływu na funkcjonowanie leku
Jeśli nie pomoże to w najgorszym wariancie pozostaniemy w tym samym stanie, czyli nie będzie najgorzej. Ale jeśli miałoby być lepiej? Czy wolno mi przegapić tę szansę? Oczywiście, że nie! Tak więc czekamy


Proszę bardzo
To Ci nowina!!! czekam na spostrzeżenia i proszę o kciuki, bo jutro mam obronę.