Porządkujemy i liczymy
09.20.09
Co rusz wyjmuję z półek, szaf i zakamarków przedmioty, które powinny znaleźć nowych właścicieli. Staramy się uzbierać fundusze na cykl zajęć z dogoterapii. Grzesiek podczas wakacji przestał bać się psów. Szarik skutecznie zlizał mu lęk przed kudłaczami
Chcemy spróbować. Jeśli uda się wkomponować te spotkania w nasz grafik, to w naszym domu pojawi się pies. Cudzy, ale jednak pies. Martwię się bardziej o naszą Tośkę niż o Grześka ha ha ha ah . Próbuję znaleźć sojuszników w naszej akcji. Poprosiłam obcych mi ludzi, aby pomogli mi wystawiając do sprzedaży przez Allegro, przedmioty, które sami zrobili. Nie jestem w stanie, pomimo najszczerszych chęci, wykonać szydełkiem, igłą, na drutach tego co robią oni. Brakuje mi czasu. Wieczorami usypiam jak małe dziecko. Mam nadzieję, że wyreguluję się wkrótce i będę mogła nadgonić zaległości. Wszystkim, którzy przyłaczą się przysyłając przedmioty do wystawienia - dziękujemy.

Jesiennie

