Skoki, ślizgi, rzuty - byle w ruchu!

12.11.09

Dzisiaj Grzesiu był taki zmęczony, że długo nie musiałam go namawiać na sen. Wtuił się we mnie i usnął. Ach, żeby zawsze to zasypianie takie proste było :) Trudno się mu dziwić, że odczuwa koniec tygodnia, bo nie leniuchuje. W minionym tygodniu miał zajęcia z wczesnego wspomagania - 3 godziny, SI - 2 godziny, zajęcia z psychologiem - 1 godzina, terapia zajęciowa - 1 godzina. Ktoś może powiedzieć, że to niedużo, ale w przedszkolu też się dzieje. W zeszłym tygodniu, na Barbórkę, tańczył w parze z koleżanką. Mój synek w stroju ludowym i tańce. Nie mieści się w głowie, a jednak tak było. Tylko matka z białą koszulą nawaliła. Nie posiadamy takiej w domu, więc trzeba było upolować. Udało się za caluśkie 4zł nówkę nierdzewkę kupić. Matka namoczyła, wyprała, wysuszyła i gdy ta bialuśka koszula suszyła się na wieszaczku, coś matkę tknęło, czy aby nie miała jej spakować na czwartek a nie na piątek. Tknięcie było właściwe. Matka miała koszulę , ale już nie była potrzebna :) Całe szczęście panie w przedszkolu wiedzą, że są matki takie jak ja i zorganizowały koszule. Dzięki CI Panie za myślące kobiety :)))) Ta nasza jeszcze się przyda.

 

Skaczę....

Skaczę....

Chodzę...

Chodzę...

Bujam się...

Bujam się...

Ślizgam się...

Ślizgam się...

1 komentarz do “Skoki, ślizgi, rzuty - byle w ruchu!”

  1. aeljot 12/12/2009 o godzinie 11:28 napisał(a):

    Miłe takie zmęczenie kidy poprzedził je tak efektywny wysiłek. Oj dobrze trafić na dobrych terapeutów czy przedszkolanki bo przecież od nich w dużym stopniu zalezy rozwój dziecka i jego postępy.

Zostaw komentarz

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin