06.01.09
No i ogłoszono wyniki sprawdzianu szóstoklasistów( w piątek ). Biegłam na złamanie nóg do domu, żeby tylko zobaczyć minę Ewy i wyczytać z niej wszystko, a jej najzwyczajniej nie było w domu. Wyobrażacie sobie! Wbiegła chwilę po mnie z nowiną, że 35 na 40 możliwych punktów należy do niej. Drugi wynik w szkole
No i zaczęły się kolejne schody, bo trzeba wybrać gimnazjum. Mówiły koleżanki, że dopiero “jazda” z nastolatką się zaczyna. Miały rację! Grzesiek zarządził dzisiaj pobudkę o 4.30. Udało się go utrzymać przy życiu do 20.00. Teraz śpi, mam nadzieję , w swoim łóżeczku i nie pojawi się u mnie za 2 godziny. Krzysiek pojechał poopiekować się obcą młodzieżą
Wycieczka 2-dniowa do Zwardonia. Jutro muszę się zorganizować rano i nie zapomnieć o odwiezieniu młodego do przedszkola :)) W kuchni sajgon, bo pizza smakowała wysmienicie, ale nie ma komu posprzatać. Czy nie ma na rynku zmywarki, która sama ładuje i rozładowuje naczynia? Trzymajcie kciuki, żeby się udało.
06.01.09
Czas zakasać rękawy i zauważyć, że zbliżają się wakacje a wraz z nimi tony dokumentów, które wołają: “Wypełnij mnie!” Zielona Szkoła w Dąbkach minęła a ja cała, choć niezbyt zdrowa, dotarłam do domu na co macie dowód w postaci tego zapisu
Oj nie było łatwo, ale przecież to nie wczasy, jak wiele osób twierdzi. Superkadra dała radę dzięki wszechobecnemu wspieraniu się i cudnej współpracy. Powtarzam więc głośno - najważniejsi są ludzie, z jakimi się przebywa. Miejsce, pogoda to tylko dodatek. Choć również ważny. A dzisiaj Dzień Dziecka. Śmieję się słuchając o jednodniowych świętach, które tak na prawdę powinny trwać cały rok. Co to za święto, kiedy tylko dzisiaj będziemy dla siebie mili aż do bólu? Czy tort jedzony akurat 1 czerwca będzie smaczniejszy niz 5 albo 25? Dlaczego nie mamy być rodzicem częściej niż raz do roku? Przeciętne dziecko spędza na ogladaniu telewizji 1680 minut w tygodniu tj. 28 godzin. My, rodzice, wg tych samych badań na znaczące rozmowy z naszymi dziećmi poświęcamy w tgodniu 3,5 minuty. Nie krzyczcie, że to nieprawda. Kiedy się nad tym zastanowić najczęstszymi słowami jakie wypowiadam w domu do dzieci są: “Umyj zęby. Usiądź prosto. Odrób lekcje. Zgaś światło. Posprzątaj.” Nie mam już głowy pełnej pomysłów jak dawniej, brak mi tej inwencji, która była początkiem nieplanowanych wypadów. Gdy przychodzi weekend myślę tylko o tym , co muszę nadgonić, ile czeka na mnie pracy… Jestem zmęczona od samego myślenia! Kochani rodzice. Życzę Wam, żebyśmy mieli odwagę odpowiadać na trudne pytania, abyśmy nigdy nie zawodzili, gdy trzeba być obok; żebyście nie byli starzy za młodu; niech szalone pomysły dopadaja Was w każdym miejscu i o każdej porze dnia i nocy. Z takim rodzicem nic nie będzie trudne, nudne i niemożliwe. Niech niezwykle zwykły Dzień Dziecka stanie się niekończącym świętem Rodziny. Cieszcie się z bycia razem.