Archive for czerwiec 22nd, 2009

Wakacyjne wyprzedaże

06.22.09

Zapraszam wszystkich na wyprzedaż zawartości naszych szaf, półek, szuflad, pudeł, zakamarków, pawlaczy i miejsc odkrytych przypadkiem. Będziecie mogli obejrzeć i kupić przedmioty które:

  • nie mieszczą się w ww miejscach
  • straciły sentymentalną wartość
  • potrzebują nowych właścicieli
  • moga stanowić źródło radości dla innych
  • ….. (tu należy wpisać właściwe słowa )

Jeżeli poszukujecie jakiejś książki, przedmiotu - pytajcie. Być może jesteśmy jego właścicielami, ale nie wiedzieliśmy, że ktos go potrzebuje. Jesli dzięki temu możemy kogoś uszczęśliwić - wystawimy go natychmiast. Znajdziecie tu: książki, maskotki, fatałaszki, bizuterię (srebrny drut, drucik Rayera, szklane paciorki lub ceramika- na zamówienie zrobię wg wzoru), kasety ( może ktoś jeszcze słucha! tak jak do niedawna ja :), płyty CD, kasety DVD… Opowiedzcie o tych aukcjach znajomym, bo dzieki Wam zbieramy fundusze na zakup ruchomego alfabetu dla Grześka oraz kolejne zajęcia logopedyczne. O powakacyjnych planach w kolejnym poście. Pozdrawiam wieczorową porą.

http://www.arson.pl/index.php?products=product&prod_id=49  Tutaj możecie poczytać więcej o alfabecie i innych pomocach wykorzystywanych do pracy z Grzesiem przez naszą logopedę - panią Alę. Oj przydałoby się niektóre z nich mieć .

Zapraszamy na aukcje: http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1723800

Wakacyjnie

06.22.09

Jeszcze nie tak dawno dzieliłam się z Wami radością zaklepania miejsca na wakacje. I była to taka odległa chwila. A teraz juz niedługo, już za moment zaczną się dla mnie najprawdziwsze na świecie wakacje! Żeby tylko nie padał deszcz, bo po kilku dniach mam go juz po dziurki w nosie. Szykuję listę niepotrzebnych rzeczy, które koniecznie trzeba ze soba zabrać i długaśną - z książkami, które zgromadziłam na półce w oczekiwaniu na tzw. czas wolny. Pomoce dla Grzesia pokserowane, zalaminowane, pogrupowana. Teraz trzeba je posegregować, poopisywać i zastanowić się nad jakimś planem działania. Wakacyjny plan dydaktyczny, czyli jak uczyć się w sposób łatwy i przyjemny dla wszystkich. Młody jeszcze biega do przedszkola, bo ja w szkole dopinam wszystko na ostatni guzik, Krzysiek przyzwyczaja się do chodzenia obunóż :) a Ewa spędza błogie chwile z przyjaciółką i jej mamą w Zawoi. Zupełnie nieplanowany wyjazd. Nam wydawało się, że będziemy mieli tyle wolnego czasu. Oj naiwni!  Tak więc zanim się dopnie ostatnia walizka będę nadganiać zaległości w pisaniu. Tyle jest do opowiedzenia!

 

hpim3178

Tak słońce zachodziło w majowych Dąbkach :)

Po festynie

06.22.09

roznosci-0412

Tak dawno mnie tu nie było, że nawet mój komputer oprotestował wpisywane przeze mnie hasło. Chyba sprawdzał, czy ja, to ja :) W zeszłym tygodniu skorzystalismy z zaproszenia pewnego Stowarzyszenia i pojechaliśmy z Grześkiem na piknik. Ewa znowu się wymigała, bo akurat tego samego dnia mieli święto szkoły. Zrozumielismy, bo cóż może być ważniejszego od spędzenia ostatnich chwil w gronie kumpli z klasy ?  Kiedy mamy wziąć udział w takich masowych imprezach jestem strasznie poddenerwowana, bo wyprzedzam myślami to, co może się wydarzyć. Miejsce cudne, bo przy zameczku w Promnicach; pogoda - wymarzona; dzieci i rodzice nastawieni na dobrą zabawę. Najpierw chciał iść sie bawić i nawet udało się go nakłonić do złapania chusty. Podrzucalismy na niej piłkę, była kupa dobrej zabawy.

roznosci-043-small 

 Niestety po chwili nie cieszyła go zabawa w tłumie. Chciał spacerować i jeść kiełbaski. Poszliśmy więc je piec. Fotograf nie uwiecznił momentu, gdy szliśmy w kierunku przeciwnym do większości osób - Grześ, ja jego mama i tata z nogą w gipsie. Czarna rozpacz :) Grzesiek cierpliwie czekał, aż kiełbasa się upiecze zjadając w tzw. międzyczasie ciasto i wypijając sok. To skróciło mu czas oczekiwania. Warto było. Nie od dziś wiadomo, że świata uczymy się wszystkimi zmysłami. Ten środowy jego kawałek miał smak kiełabasy :)