Pierwsze dni jesieni
09.26.09
mają smak lodów śmietankowych i kolor fioletowy
Taki wniosek nasuwa się sam po dzisiejszym spacerze. Ciepłe słonko łaskotało nas po twarzach, pajęczyny leniwie ruszały się na wietrze a dzięcioły objadały się tłustymi robalami. Czuć, że jesień.



Spacer leśnymi ścieżkami zakończył się przy budce z lodami. Nie ma znaczenia jaka pora roku. Zawsze są w odpowiednim czasie.
Po obiadku wg Nigelli Lawson (udka kurczaka zamarynowane w jogurcie mniam!) przyszła pora na zabawę. Odkryliśmy w przepastnych pudłach zapomniane pieczątki, ale nie one stały sie atrakcją nr 1 a farba, która zawierały. Szybka organizacja stanowiska pracy artysty i można było stworzyć fotoreportaż z pracy w pracowni Grzesia
Oj, działo się! Zresztą obejrzyjcie sami. Trochę farby a tyle emocji i sprzątania. Cudnie.




Po takim dniu pozostał juz tylko sen.

Dobranoc. Jutro będzie kolejny dzień pełen wrażeń.

