Archive for październik 4th, 2009

Święta tuż , tuż…

10.04.09

Witajcie kochani,
wiem, że to dopiero październik, ale mnie grudzień dopada zaraz po nim.
Nie wiem czemu. Też tak macie?
Grześkowe aukcje na Allegro ruszą niedługo z rozmachem dzięki wielu ludziom zajmującym się w  wolnych chwilach (co to takiego?) rękodzielnictwem.
Będzie decoupage, haft, szydełkowanie, scrapbooking, malarstwo, biżuteria…
Jeśli coś się Wam spodoba nie czekajcie! To się już nie powtórzy. Nie będzie dwóch takich samych przedmiotów.
Powiedzcie o naszych aukcjach znajomym.
Święta za pasem :) Czas robić prezenty.
Zapraszam Was.
Zaglądajcie tu, bo będzie pojawiało się co rusz coś nowego.

Dzień Anioła Stróża - 2 października

10.04.09

Każdy go ma. Nawet jeśli zaprzecza temu, to i tak podświadomie wierzy. Racjonalnie myśląc nie widzimy skrzydlatych postaci stojących za nami - fakt. Myśląc sercem, doświadczając wzruszeń, spotykając się z życzliwością wierzymy, że ktoś/coś sprawiło, że znaleźliśmy się w tym właśnie miejscu, o tym właśnie czasie, że właśnie tego dnia nie udało nam się zdążyć na autobus… Tyle w naszym życiu przypadków, ale przecież one tworzą naszą codzienność. Nie można zaplanować życia takim , jakim chciałoby się je przeżyć. Nie dość, że potwornie czasochłonne by to było to i tak przeznaczone dla osób, które mogłyby się tym zająć zawodowo. No bo przecież my, nie mamy czasu na ŻYCIE a co tu dopiero mówić o jego planowaniu :) Anioły są. Nie zamierzam tego udowadniać. Każdy ma takiego anioła, na jakiego sobie zasłużył cha cha cha. Mój anioł pozwala mi zasnąć i wyciąga mnie za uszy z łóżka. Dzięki niemu kąciki ust podnoszą się do góry nawet w momencie, gdy grawitacja chce dominować. Podsyła pozytywne myśli do ucha, wystukuje mój numer telefonu palcem przyjaciół, wkłada do koszyka dłońmi mojego małża krem krówkowy, który potem wyjadam łyżeczką, robi twarożek z rzodkiewką i cynamonem(new!) rękoma mojej Ewy… I ma najpiękniejszy uśmiech na świecie. Grześkowy.

 

Anielica Krysia, co ma w grochy misia - podarowana na aukcje przez Dagmarę z Gryfina. Dziękuję. Nie mam pojęcia, jak ja się z nią rozstanę. Nie pzoostaje mi nic innego, jak uszyć sobie własną.

http://zaklinaczkawnetrz.blogspot.com/2009/10/anielica-krysia-co-ma-w-grochy-misia.html