Czasu mi dajcie! Czasuuuuuuuuuuuuuuuuuu…………
09.22.10
Wszędzie pudła, pudełka, papiery i dowody nadania przesyłki. Mogłabym pracować w sklepie internetowym. To już wiem. Tylko, czy podpis małża pod praktykami jest ważny ? Ileż niepotrzebnych nam przedmiotów poniewierało się w domu! Uwierzycie, że ktoś może jeszcze pałać miłością do kaset z poezja śpiewaną?! I poszły w cudze ( mam nadzieję dobre ręce) Magda Umer, Jarek Wasik, Stare Dobre Małżeństwo
i masa innych. Będą zaczytywać się Gretkowską i romansami Polacy. Czy moge przypisywać sobie zasługi w szerzeniu czytelnictwa, choć sama kolejny raz odwlekam oddanie książek do biblioteki? Wieczorem padam i budzę się koło czwartej nie wiedzieć czemu. Tak jak w tym bluesie o czwartej nad ranem SDM-u. Kiedy dzieciaki były małe to karmiłam je o tej godzinie oglądając jakiś 19996 odcinek telenoweli brazylijskiej przygotowywany chyba o matkach karmiących lub górnikach idących na grube na kolejna zmianę. Teraz jednak nikogo nie karmie o świcie, bo i koty śnią o myszach wtulone w siebie nawzajem a żadnego górnika w domu niet. Gdyby spojrzec na to praktycznie, to czas jednak mam, bo ileż spraw mozna załatwić o tej czwartej. Ksiązkę w ciszy poczytaj, kobieto! Ale mnie się chce snu, a nie słów. Dochodzą nam zajęcia Grześkowe i dzień kończy się szybciej , niż się zaczął. W poniedziałek wycieczka do Żywca po wakacyjnej przerwie. Ala zadowolona. Ja też. Grzesiek fajnie pracował i nie zmarnował ani minuty. Kolejne ćwiczenia do utrwalania. W tym tygodniu dochodzi SI i terapia zajęciowa. I jeszcze wczesne wspomaganie i psy trzeba poprzytulać. A basen? A spacery i wyjścia na plac zabaw? A pobyć w domu, to kiedy? I jeszcze ćwiczenia z Krakowa. A doba nadal ma tylko 24 godziny
Próbowałam do tego podejść matematycznie, bo to przecież nauka i wszystko z nią powinno być prostsze (dobrze mówię? Iza? Ewa? ). Niestety wciąż w obliczeniach wychodziły jakieś niedobory.
Gdyby dało się czas, jak gumkę rozciagnąć. Nobla temu, kto sie tego podejmie. A za oknem cudnie. Aż okna pomyłam, żeby pijąc herbatę przyglądać się ludziom. Prawdziwie jesiennie i nie melancholijnie. Ani ciut.

Wenecja Cieszyńska

