Poświątecznie

31/12/11

Oj leniwie płynie nam czas. Za oknem szaro-buro a my tak bardzo liczyliśmy na śnieg za oknem podczas świąt. Nagadaliśmy się o lepieniu bałwana i zjeżdżaniu na sankach a śniegu jak na lekarstwo :( Cóż, nie można mieć wszystkiego. Wigilię spędziliśmy u siebie. Niespiesznie, bez zdenerwowania, choć z nostalgią zasiedliśmy do stołu. Nie umiałam złożyć wylewnych życzeń moi najbliższym, co w moim przypadku jest czymś niezwykłym. W takich wyjątkowych momentach uświadamiam sobie, że tak naprawdę mam wszystko, czego mi potrzeba. Reszta jest tylko miłym dodatkiem do życia. Grzesiu spróbował nawet barszczu, choć uszek jak zwykle nie tknął. A przecież to miniatura pieroga,które bardzo lubi. Za to nad kapustą z grzybami trzęsły mu się uszy. Powiem Wam w sekrecie, że robię ją już taką dobrą, jak moja mama :) Prezenty trafione w dziesiątkę. Cieszył się każdy. O to przecież w świętach chodzi. O radość, uśmiech i błogie lenistwo przeplatane podjadaniem z lodówki.

dsc06481-small

 

dsc06515-small

 

dsc06490-small

 

dsc06492-small

 

Szukamy adresata :)

Szukamy adresata :)

 

dsc06507-small

 

dsc06506-medium

 

Kulodrom Grześka - hit wśród prezentów

Kulodrom Grześka - hit wśród prezentów

 

dsc06517-small

 

dsc06518-medium

Świątecznie

25/12/11

dsc06431-medium

Wśród nocnej ciszy
wsłuchujemy się w szum anielskich skrzydeł,
wypatrujemy gwiazdy,
która drogę wskaże.
Oby Święta Bożego Narodzenia
były rodzinne, tajemnicze i pełne marzeń,
które spełniać się będą
każdego dnia.
Trzech mędrów nie wystarczy,
by znaleźć odpowiedzi na trudne pytania.
Niech atmosfera Świąt pozwoli uwierzyć w to, co zwykle niemożliwe,
dotknąć tego, co nienazwane
i poczuć, że warto w zyciu zatrzymać się, aby iść przed siebie.
W życie.
Najcudowniejszych Świąt!

Agnieszka, Krzysiek, Ewa i Grzesiu

Humor w krótkich majteczkach. Scenka 2

14/12/11

Występują: rodzice, Grzesiek
Czas: wieczór

Grzesiek podchodzi pożegnać się przed pójściem spać. Buziaki, przytulańce po wieczornym myciu zębów.
- Dobranoc. Kolorowych snów.
Dziecko znika w czeluściach pokoju. Rodzice pracują nad stertami papierów.
Mija pół godziny.
Grzesiek pojawia się w pokoju.
-Mamo, pościel mi łóżko.
Matka zagląda do pokoju a tam na połowie łóżka leżą przygotowane do prasowania hałdy ubrań.

Bez komentarza :)